W drugiej połowie bieżącego roku, a być może z jego końcem, Ministerstwo Infrastruktury opublikuje – oczekiwane od dawna – formalne zawiadomienie o zamiarze ogłoszenia przetargu na przewozy dalekobieżne po 2030 r. Ich organizatorem – wbrew wcześniejszym planom – będzie nie Krajowy Zarząd Transportu, lecz Centrum Unijnych Projektów Transportowych. To najważniejsze informacje z odpowiedzi Ministerstw Infrastruktury na interpelację poselską.
Ministerstwo Infrastruktury – jak twierdzi wiceminister Piotr Malepszak w odpowiedzi na interpelację posła PiS Michała Moskala – podtrzymuje harmonogram, zakładający ogłoszenie przetargów w III kwartale 2027 r. W treści pisma zawarto już jednak bardziej ostrożne sformułowania. – Publikacja wstępnego ogłoszenia w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej planowana jest na III-IV kwartał 2026 r. – czytamy w dokumencie. Jeszcze kilkanaście dni temu pisaliśmy tymczasem o zapowiedziach publikacji takiego zawiadomienia
jeszcze w kwartale trzecim – czyli najpóźniej ostatniego dnia września br.Resort zaczyna więc liczyć się z możliwością nawet trzymiesięcznego poślizgu. To zaś oznacza, że również o tyle może przesunąć się w czasie cały proces przetargowy. Między zawiadomieniem o zamiarze a samym ogłoszeniem przetargów musi bowiem – w myśl prawa unijnego – upłynąć co najmniej rok.
Zamiast KZT – CUPT po nowemu
Ważną zmianą jest rezygnacja z
planowanego powołania Krajowego Zarządu Transportu. – Na obecnym etapie procedowana ustawa o KZT została przekształcona w ustawę o CUPT – informuje Malepszak. Być może powodem takiej decyzji jest właśnie chęć zaoszczędzenia na czasie. Ustawa będzie nową podstawą prawną działania CUPT, które dotychczas działa na mocy zarządzenia ministra transportu z roku 2007. Należy się też spodziewać reorganizacji tej instytucji, w tym – jej znacznej rozbudowy. Na razie wniosek o wpisanie ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów ma zostać rozpatrzony na posiedzeniu Zespołu ds. Programowania Prac Rządu, a dalsze kroki „będą podejmowane tak szybko, jak to możliwe” (zdaniem wiceministra nie da się na razie określić dokładnego czasu).
Już obecnie – jak wyjaśnia Malepszak – CUPT na mocy innych instrumentów prawnych wykonuje część zadań objętych planowaną ustawą. Trwa przygotowywanie odpowiedzi na uwagi zgłoszone podczas konsultacji nowego krajowego planu transportowego (musi on zostać przyjęty
przed ogłoszeniem przetargów na przewozy), badanie oferty przewozowej i dostępności taboru kolejowego do jej realizacji, a także wstępne konsultacje rynkowe z przewoźnikami oraz analizy różnych typów umów i ich zapisów.
– W ramach prowadzonych prac brane są pod uwagę wszystkie wskazane w treści interpelacji kryteria [tzn. tworzenie pakietów przetargowych w oparciu o podział geograficzny, taborowy lub według grup linii – przyp. RC]. Dlatego też, na obecnym etapie, nie jest możliwe wskazanie wiążących informacji dotyczących kształtu oraz formy przedmiotowych pakietów – czytamy dalej w odpowiedzi resortu.
O 3 miliardy taniej niż dziś. Ale na ile lat?
Ministerstwo ujawniło za to wstępne szacunki wartości sumy przetargów na wszystkie pakiety. Ma ona wynosić ok. 26 mld zł. – Finansowanie kolejowych przewozów dalekobieżnych po 2030 r. ma być zabezpieczone na podstawie Uchwały Rady Ministrów, podobnie jak miało to miejsce dla obecnej umowy z PKP Intercity SA – deklaruje Malepszak. Poseł Moskal zwraca tymczasem uwagę, że suma ta jest niższa od wartości obecnej umowy wieloletniej z PKP Intercity, która –
po podwyższeniu aneksem z listopada 2023 r. – wynosi
ponad 29 miliardów złotych. Nie wiadomo, na jak długi czas zostaną zawarte umowy ze zwycięzcami przetargów.
Pewne pozostaje, że organizator transportu nie będzie już mógł zlecać przewozów PSC bez przetargu. – Przytoczony w interpelacji art. 5 ust. 6 rozporządzenia (WE) nr 1370/2007 dotyczący bezpośredniego powierzenia, przestał mieć zastosowanie z dniem 25 grudnia 2023 r. zgodnie z art. 8 ust 2. wskazanego rozporządzenia. Dlatego nie może on być już stosowany – stwierdził Malepszak.
Przygotowania do przetargu – jak poinformował wiceminister – zostały objęte ochroną antykorupcyjną CBA. Nadal jednak – mimo ponawianych przez posła pytań – nie padła informacja o dacie złożenia wniosku o taką ochronę.